Metamorfoza patio w greckim stylu!

Chciałabym się podzielić projektem z ostatnich wakacji, z którego jestem szczególnie dumna.

To aranżacja patia, którą miałam przyjemność przeprowadzić od projektu po własnoręczne wykonanie najdrobniejszych detali, jak:

  • ręcznie malowane okiennice (to akurat akcent dla całego domu, a nie tylko patio), 
  • przemalowane donice 
  • oraz cześć startych ogrodowych mebli, które zyskały drugie życie w nowej stylizacji
  • półka ogrodowa stworzona od zera z palet
  • oraz drewniane skrzynie parapetowe na kwiaty 
  • makrama zapleciona na gałęzi z winogrona, które wcześniej tam rosło:)
  • czy ręcznie farbowane poduszki

Ideą projektu było powiększenie przestrzeni użytkowej patio oraz oparcie jej na łatwo przestawialnych elementach, tak by w przyszłości można było modyfikować przestrzeń w zależności od potrzeby. Stąd całe patio zostało wybrukowane klinkierem, a wszystkie kwiaty czy krzewy są w donicach. 

Jeśli chodzi o nastrój całej stylizacji to miało być jak na greckich wakacjach. 😉

Cały „remont” został zrobiony w 7dni.💪😅

Okiennice DIY

Okiennice atrapy zostały wykonane z drzwiczek ażurowych do zabudowy szaf (dostępne w wielu rozmiarach w Castorama lub Leroy Merlin )

Do malowania wybrałam farbę Autentico versante eggshell. Nie jest to tania farba, ale jedna z lepszych jakimi pracowałam! Genialnie kryje, nie zostawia śladów pędzla, ale za to fakturę drewna tak i do tego jest bardzo wydajna. Powłoka eggshell zapewnia satynowe wykończenie, odporne na wodę, bez konieczności woskowania czy lakierowania. Jest to specjalna farba do miejsc narażonych na wodę. 

Półki z recyklingu

Półki wykonałam z desek z palety, na której przyjechały meble ogrodowe!😁

Ozdobne donice 

Stare donice i stojaki na kwiaty  pomalowałam na nowo farbami kredowymi, tak by pasowały do nowego patio. 😊

Makrama sentymentalnie

Wykonałam ją na kawałku gałęzi winogrona, które przez lata rosło na tej ścianie patio, ale zostało wycięte w związku z przebudową.

Skrzynie na kwiaty

zrobiłam od zera, na wymiar okien, z listew drewnianych kupionych w Castoramie i pomalowałam tą samą farbą co okiennice.

Urokliwy zakątek

Ten stary stoliczek z krzesłami był cały brązowy, lekko już pordzewiały, trochę farby i dostał drugie życie.☺️

Meble jak (nie) od kompletu!

Stół z krzesłami stał w ogrodzie na trawie od lat. Był podniszczony i porośnięty mchem. 

Oczyściłam go i wyszlifowalam, a na końcu pokryłam również farbą autentico/eggshell odporną na wodę.

Mimo dobierania farby przez internet, bez próbnika😅 udało się dobrać kolor idealnie zgrany z nowym wypoczynkiem🤞

Niepowtarzalne poduszki

Poszewki na poduszki zafarbowałam ręcznie metodą Shibori. To popularna technika farbowania t-shirtów, której nigdy nie lubiłam w odzieżowym wydaniu, ale zupełnie urzekła mnie kiedy zobaczyłam poszewki i narzuty w kolorze indygo i błękitów!❤️
W kolejnym wpisie pokaże jak własnoręcznie zafarbować poszewki tą metodą.

1 Comment

Add Yours →

Dodaj komentarz